Za oknem pracowni wisi szara, pozbawiona wyrazu, jednolita płaska chmura, po szybie płyną kropelki deszczu. Z całą pewnością zieleń "wybuchnie", pąki wystrzelą, pojawi się surowa zieleń wiosny. Porządkując obrazy namalowane już w tym - 2010 roku odnalazłem pastelowe szkice z roku '09... Obydwa wykonane przed lub zaraz po deszczu. Dwa płótna, niewielkie, malutkie wręcz, idealnie nadają się by szkice wcześniej namalowane pomogły przypomnieć sobie kiedyś przeżyte chwile, pomogły stworzyć nowe obrazy. Namalowałem dwa deszczowe wspomnienia.
Adam Bończa-Pióro ( pracownia ) sobota/niedziela 2010,
Pamiętajcie - przestawiamy zegarki!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz